Obawy mieszkańców
- Ja tam obawiam się tego świństwa - mówi pani Zofia. - Jak zaczną wydobywać, to będzie się pylić i wszystko nam zatrują.
Pierwszymi chętnymi byli Japończycy. Chcieli zbudować kopalnię i cementownię. Ekolodzy podnieśli larum, jako że technologia, która miała być zastosowana, nie gwarantuje wymagań środowiskowych. Mieszkańcy wypowiedzieli się wówczas przeciwko cementowni, która miałaby w gminie powstać.
Ostatnio pojawiła się firma Concordia. Pierwsze spotkanie odbyło się w styczniu. Władze Golczewa otrzymały wstępną ekspertyzę. Kolejne spotkanie w sprawie kopalni i cementowni już wkrótce, prawdopodobnie jeszcze w maju.
Andrzej Danieluk burmistrz Golczewa nie kryje swoich wątpliwości:
- Nie mam nic przeciwko cementowni, ale muszę wiedzieć, że inwestycja jest zgodna z wymaganiami ochrony środowiska i czy nie będzie szkodzić mieszkańcom i rozwojowi turystyki. W dużych miastach każda duża inwestycja, to również ukłon w kierunku miasta. Dla mnie ważne jest więc, co przyszły inwestor zaproponuje w tym kierunku naszej gminie i co na to powiedzą mieszkańcy. Ich głos jest najważniejszy.
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|